


Listopad, jesień, cmentarze, metafizyczna zaduma, mój miesiąc, w którym objawiają się podziemne nurty drążące tajemnicze korytarze mojego ja, na chwilę wypływają z podświadomości, wprowadzają niepokój, otwierają niezbadaną przestrzeń, zrywają tamy zapomnienia, jesień - naturalna apokalipsa, schodzenie i odchodzenie, liście obumarłe ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz