
11 listopada - Ja i niepodległość
Ja i wolność to jedno. Pomijam fakt, że urodziłem się 11 listopada. Choć to ciekawy zbieg okoliczności, tym bardziej, że od moich urodzin do 1989 roku dzień 11 listopada nie był świętem, a datą skrupulatnie wręcz przemilczaną.
Jednak ta data żyła w świadomości Polaków.
Wolność jako pojęcie ogólne – nie tylko polityczne – towarzyszy mi jakoś od dawna, można powiedzieć - od dziecka, wolność rajskiej krainy dziecka, potem jako młodzieniec w komunistycznym kraju szukałem wolności w podziemiu, teatrze, sztuce. Teatr na długo przed wyzwoleniem Polski z komuny stał się oazą wolności (szczeciński Teatr KANA) Potem teatr UHURU – moje dziecko teatralne (Uhuru w języku suahili znaczy wolność). UHURU jako teatr to filozofia wolności w życiu i sztuce. Tworząc stajemy się wolnymi ludźmi, niezależnymi, wyzwolonymi, poszukujemy własnej indywidualności, poszerzamy granice wolności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz